poprzednia strona okładka następna strona
- 20 -

Dozorca Akwarium

Miasto średniowieczne - kształt i organizacja


1. MIASTO STAROŻYTNE

1.1 Cywilizacja miejska

Człowiek to zwierzę społeczne. Dlatego od najdawniejszych czasów powstawały osady, które wraz z rozwojem cywilizacyjnym ewoluowały się, stając się wreszcie lokalnymi lub, w niektórych przypadkach (i jeśli przyjąć ówczesne kryteria), globalnymi ośrodkami gospodarki i kultury. Cywilizacje Mezopotamii, starożytny Egipt i, przede wszystkim, kultura śródziemnomorska zakładały miasta i żyły w nich.

W VIII wieku p.n.e. pojawiły się pierwsze samodzielne miasta-państwa. Poleis były samorządnymi wspólnotami wolnych obywateli. Wieki rozwoju doprowadziły do przejścia od jedynowładztwa, przez timokrację, oligarchię, tyranię do słynnej ateńskiej demokracji. Mimo podbojów macedońskich, greckie miasta zatrzymały istotną autonomię.

Do kultury miast-wspólnot należeli również Rzymianie. Modyfikacja idei polis poprzez przynajmniej częściową rezygnację z traktowania przynależności etnicznej jako kryterium niezbędnego do spełnienia w celu uzyskania obywatelstwa, umożliwiła im podbój wszystkich okolicznych terenów i uczynienie z Morza Śródziemnego morza wewnętrznego kraju. Miasta rzymskie rozwijały się - mimo skromnej w porównaniu z greckimi poleis w najlepszych latach cywilizacji helleńskiej autonomii, pozostawały centrami kultury. Skupiały okoliczne okręgi wiejskie, co umożliwiało sprostanie wymaganiom podatkowym Cesarstwa.

1.2 Upadek miast rzymskich

Postępujący od III w. n.e. kryzys Rzymu powodował zwiększenie ucisku podatkowego na miasta. Największe problemy miały ośrodki na zachodzie Cesarstwa, najeżdżanym często przez barbarzyńskie plemiona. Niebotyczne podatki zmuszały mieszkańców miast do ucieczki, często na wieś. Nie skutkowały próby przypisywania zawodów do rodzin poprzez wprowadzenie systemu dziedziczenia zajęcia.. Jednocześnie, wzrastająca rola latyfundiów pozbawiała miasta okolicznych obszarów wiejskich, co dodatkowo zwiększało obciążenia podatkowe.

Spadający popyt skutkował obniżeniem lub zaprzestaniem produkcji licznych artykułów i końcem kulturotwórczej roli miast. Miasta stawały się warowniami, przygotowanymi na odpieranie ataków, ale nie na produkcję i handel. Rosła inflacja - gospodarka Cesarstwa Zachodniorzymskiego słabła z roku na rok.

Cesarstwo Wschodnie przeżywało znacznie mniejsze problemy - występowały znamiona kryzysu, jednak znacznie spokojniejsze pod względem militarnym tereny radziły sobie z nimi o wiele łatwiej niż wiecznie nękane napadami obszary Zachodu.

Istotny wpływ miały również zarazy z V i VI w. n.e., które znacznie zmniejszyły populacje miast rzymskich.

Już po upadku Cesarstwa Zachodniego, kryzys miast postępował. Życie miejskie w Galii zamierało na skutek konkurencji ze strony rzemiosła dworskiego. Jedynie miasta nadmorskie, handlujące ze Wschodem, były w stanie zachować swoje znaczenie. Zrujnowały je dopiero podboje Arabów, odcinające obszary galijskie od partnerów handlowych. Miasta zachodnioeuropejskie stały się osadami rzemieślniczo-rolnymi.

2. ODRODZENIE MIAST

2.1 Przyczyny Od upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego do przełomu X i XI w. w Europie panował ustrój feudalny. Technologia i gospodarka nie stały jednak w miejscu i systematycznie się rozwijały. O ile w początkach średniowiecza tryumfy święciła prymitywna gospodarka wypaleniskowa i odłogowa, X i XI wiek przyniosły dwupolówkę lub, wówczas jeszcze niezbyt rozwiniętą ale i tak najbardziej zaawansowaną, trójpolówkę, polegającą na podziale gruntów ornych na trzy pola, z których dwa były kolejno obsiewane zbożami jarymi i ozimymi a trzecie ugorowało. Postęp w rolnictwie był przyspieszany również przez nowe wynalazki jak zaprzęg z chomątem.

Wszystko to spowodowało nadwyżki na rynku, umożliwiające wzrost demograficzny (od połowy XI w. do połowy XII w. podwoiła się liczba ludności w Niemczech, osiągając 11-12 milionów), jak również handel (początkowo na rynku lokalnym, potem również handel dalekiego zasięgu), a tym samym bogacenie się mieszkańców osad rolniczych.

Bogatsi rolnicy byli w stanie nabyć wytwory rzemiosła (które zresztą również przeżywało wówczas rozkwit). Mieszkańcy wsi systematycznie migrowali do odradzających się miast.

2.2 Odrodzenie miast rzymskich i nowe osady

Miasta rzymskie, zdegradowane na początku średniowiecza do roli niewielkich osad rolniczych, stawały się ponownie centrami handlu i kultury. Nie oznacza to oczywiście powrotu do starożytnej tradycji. Pozostałości kultury rzymskiej były wykorzystywane, aczkolwiek zazwyczaj ich nowe funkcje wyraźnie różniły się od tych, które pełniły za czasów Cesarstwa. Amfiteatr w Arleacie stał się przytułkiem dla mieszkańców średniowiecznego Arles, którzy na arenie postawili liczne lepianki. Grobowiec cesarski w Spalato (Split) stał się katedrą chrześcijańską, perystyl rynkiem miejskim. Karol Wielki, "odnowiciel cesarstwa", starożytne świątynie rozbierał aby uzyskać materiał do budowy kościołów chrześcijańskich.

Nie wszystkie nowe ośrodki kontynuowały tradycje antyczne. Bardzo często miasto "wyrastało" dookoła najdogodniejszego w okolicy miejsca dla kupców i/lub miejsca wyznaczonego przez władcę. Pojawiali się kupcy, za nimi karczmarze, lichwiarze i kolejni mieszkańcy, ze złodziejami i prostytutkami włącznie. W kronice Jana Longusa czytamy o założeniu miasta Brugge (Brugia) we Flandrii:

"Następnie dla pożytku mieszkańców grodu [pobliski gród Brugense] zaczęli napływać kupcy przez bramkę, koło mostu grodowego, (...) następnie karczmarze, potem oberżyści, którzy [zajmowali się] wyżywieniem i gospodą przybywających za księciem, który często tu bywał - mianowicie budowali domy i przygotowywali noclegi (...). Mówili tedy: "Chodźmy do mostu, gdzie tak wzrastały domy, ze nawet powstało wielkie miasto, które dotychczas w pospolitej mowie mostem się nazywa". Mianowicie Brugghe w ich zwyczajnej mowie oznacza most." 1

Aby chronić interesy powiązanych ze sobą lokalnych właścicieli ziemskich, władcy często nadawali nowym ośrodkom przywileje. Tak było m.in. w przypadku rynku w Kwedlinburgu (Quedlinburg), kiedy to cesarz Otton III z całą surowością zabronił, aby "nikt w tych granicach: od wschodu do zachodu - od Sali do Oker, od południa do północy - od Unstrudy i Helme aż do Bode, rzek i do bagna (...) jakiegokolwiek innego rynku nie urządził [za wyjątkiem tych spisanych poniżej, uznanych za legalne]" 2

Ludność nowych miastach zazwyczaj była rządzona przez lokalnego pana świeckiego lub duchownego. Im większe było jednak znaczenie gospodarcze miasta, tym szybciej i silniej postępował proces emancypacji mieszczan i tworzenia się samorządu.

2.3 Lokacje

Wielcy kupcy, wędrując do innych krajów (przykładowo do Polski), przynosili ze sobą zwyczaje i prawa stosowane w ojczystych miastach. Zakładając nowe miasta bądź nadając prawa już istniejącym (we własnym interesie, celem usprawnienia gospodarki) - w akcie lokacyjnym odwoływali się do sprawdzonych metod. Dlatego zdecydowana większość miast polskich, założonych w XIII, XIV i XV wieku przez kupców z Niemiec, stanowi wynik lokacji na prawie niemieckim. Zazwyczaj wzorowano się na Magdeburgu, jednak prawa nowego miasta ulegały częstym modyfikacjom, aby dostosować się do lokalnych warunków. Akt lokacyjny zastrzegał uprawnienia dla mieszczan (m.in. sądownicze). Zasadźca (lokator) był przewodniczącym ławy - ciała, które rozstrzygało właśnie kwestie samorządowe - dziedziczenie spadków, rozstrzyganie sporów o zobowiązania itp.

W Polsce pierwsze lokacje miast nastąpiły na początku XIII wieku - przed 1211 lokowano Złotoryję, w 1217 Lwówek, w 1237 Płock, w 1242 Wrocław, w 1253 Poznań, w 1257 Kraków, najprawdopodobniej ok. 1261 Gdańsk.

Miasta te przejęły nie tylko prawa, ale również podział społeczeństwa, organizację pracy i język zasadźców. Charakteryzowały się najczęściej możliwie regularną zabudową, w przeciwieństwie do miast kontynuujących tradycję rzymskie, których rozwój przebiegał chaotycznie. Niejednokrotnie "niemiecki potop" ratował miasto od zagłady - wytyczone po lokacji mury uratowały Kraków przed trzecim najazdem Tatarów w 1287 (w 1241 miasto to zostało zniszczone po pierwszym najeździe mongolskim).

Lokacje nie są zjawiskiem charakterystycznym jedynie dla Polski. Odegrały one znaczącą rolę w odrodzeniu się życia miejskiego w całej Europie.

3. URBANISTYKA I ARCHITEKTURA

3.1 Definicja miasta

Wbrew pozorom, sformułowanie trafnej definicji miasta nie jest zadaniem łatwym. Odróżnianie miasta od wsi na podstawie zaludnienia traci sens w przypadku miast średniowiecznych, gdyż wówczas wiele wsi miało więcej mieszkańców niż małe, ale posiadające prawa miejskie osady (które zresztą stanowiły wśród miast większość). Niełatwo również oszacować zaludnienie największych ośrodków - uczeni do dziś spierają się, czy w Konstantynopolu w XII w. mieszkało 80 tys., czy 800 tys. osób.

Opieranie się na kryterium prawnym również może prowadzić do poważnych pomyłek. Liczne miasta funkcjonowały bez posiadania praw miejskich - jeśli przyjąć wyłącznie kryteria prawne, w XIII-XV w. w północnych Włoszech w ogóle nie było miast (status prawny miasta nie różnił się od statusu prawnego obszaru wiejskiego).

Podobne problemy występują do dziś - każdy kraj wprowadza w ustawach własne definicje, opierające się na zaludnieniu, zabudowie i innych czynnikach.

Henryk Samsonowicz, opierając się na całości zjawisk osadniczych (od zaludnienia przez autonomię do funkcji gospodarczych) nazywa miasto "funkcją rozwoju kraju" 3.

3.2 Miasta małe

Zdecydowaną większość miast stanowiły niewielkie ośrodki, skupiająca od 100 do 400 mieszkańców. W wykazach podatkowych nie określało się ich jako civitates, lecz oppida. Spośród około 700 miast istniejących w Polsce na przełomie XIV i XV wieku, prawie 600 stanowiły małe i bardzo małe ośrodki.

Typowymi budynkami były w takich osadach fara (kościół, często murowany), wytyczone centrum pełniące rolę rynku i karczmy. Co zaskakujące obecność ratusza nie była regułą.

Przy głównym trakcie przechodzącym przez miasto budowano niskie, drewniane budynki. Osady takie zasilane były w wodę przez studnie lub dzięki przepływającej w pobliżu rzece. Nieliczne okazalsze domy należały do bogatych mieszczan i, niejednokrotnie, szlachty. Kontrasty uwidaczniały się na peryferiach - z jednej strony osady wyróżniające się pozytywnie domy lokalnych bogaczy, z drugiej strony miasta mizerne chaty biedoty.

3.3 Miasta średnie i duże

O ile z braku źródeł trudno opisać niewielkie ośrodki miejskie, miasta średnie i duże (powyżej tysiąca mieszkańców) sprawiają dużo mniejsze problemy.

Zawsze występował spory rynek, zazwyczaj prostokątny. Niejednokrotnie rynków było kilka, zwłaszcza jeśli miasto powstawało na skutek połączenia kilku sąsiadujących ze sobą wsi. Przy rynku siedziby miały gildy i cechy, stanowił on centrum handlowe, administracyjne, towarzyskie i rozrywkowe (tam odbywały się m.in. egzekucje). Dookoła znajdowały się parcele dla najbogatszych mieszczan, kierowały się tam najważniejsze drogi handlowe. Układ ulic był w nowych miastach regularny i nosił znamiona artyzmu. Również z religijnego punktu widzenia miasto stanowiło wyraz boskiej harmonii, nawet jeśli było siedzibą zła i rozpusty.

Wraz z rozwojem miast, ewoluował wygląd ratusza. Skromne, drewniane budynki zastępowane były przez ratusze ceglane lub kamienne. Były to centra administracyjne i reprezentacyjne, dlatego mieszczaństwo często łożyło na utrzymanie i upiększanie ratusza. Do dziś ratusze w Dortmundzie czy Brunszwiku stanowią najwspanialsze przykłady budownictwa z kamienia ciosowego.

Jeśli budynek ratusza był zbyt mały, aby spełniać wszystkie swoje funkcje, wznoszono kolejne budowle publiczne, na przykład Gürzenich w Kolonii, przeznaczony na uroczyste okazje (był on wówczas jedną z największych sal w Niemczech).

Częsty przepych w wystroju ratusza czy kościoła kontrastował z fatalnym wyglądem ulic. O ile miasta włoskie, wzorem rzymskich, od początku brukowały swoje ulice, zwyczaj ten na północ od Alp upowszechnił się dopiero w XIV w. Wcześniej mieszkańcy miast skazani byli na stąpanie po grząskich od błota lub pełnych kurzu ulicach ze śmierdzącymi rynsztokami (stąd nazwy ulic: Błotna, Bagno itp.). Czasami, aby ułatwić komunikację, na jezdni stawiano "mosty" z drewnianych bali. Stąd pochodzi polskie słowo bruk (niem. Brücke - most).. Fatalne warunki sanitarne sprzyjały epidemiom (istniejące łaźnie były, ze względu na opłaty, dostępne tylko dla zamożnych). W Gdańsku odnotowano epidemie w 1348, 1367, 1375, 1388, 1396, 1405, 1420 i w 1427. W 1564 pięciomiesięczna epidemia zabiła co piątego mieszkańca Gdańska (15 tys. osób).

Ciekawostką są różne opinię mieszkańców średniowiecznych miast o wyglądzie ulic. Jak pisał nadworny historyk i medyk króla Francji Filipa II Augusta, Rigordus, "kiedy król Filip August zatrzymawszy się w Paryżu, zajęty sprawami państwa spacerował i podszedł do okien pałacu (...) ciągnione przez konie wozy błoto rozgniatając fetor nieznośny wytwarzały. Czego król po komnacie chodząc nie mógł wytrzymać i [decydując się na trudny krok, zwoławszy mieszczan wraz z naczelnikiem miasta] polecił na mocy władzy królewskiej, aby wszystkie ulice i drogi tego miasta twardymi wyłożone".4 Z drugiej strony, zdarzały się świadectwa dokładnie odwrotne - pewien lekarz przebywający czasowo w Lubece około 1450 z zachwytem wypowiada się o czystej wodzie, wspaniałych ulicach i okazałych budynkach. 5

Metody zaopatrywania miasta w wodę nie różniły się od tych stosowanych w niewielkich ośrodkach. Zachowały się liczne źródła ikonograficzne przedstawiające m.in. studnie.

Charakterystycznym elementem były mury otaczające miasto, wspomagane niejednokrotnie głęboką fosą. Pierwsze takie fortyfikacje pochodzą już z XI wieku, prawdziwy rozkwit przeżyły dwieście lat później. Wieże i baszty były przydzielane konkretnym cechom, które musiały łożyć na utrzymanie nie tylko odcinka fortyfikacji, ale również na kupno i konserwację broni.

W większych miastach istniał mniej lub bardziej wyraźny podział na dzielnice - uwidaczniany przez wygląd ulic (obecność bruku, czystość - w XV i XVI w. pojawiły się pierwsze akcje czyszczenia ulic) i domy. Bogaci kupcy budowali piętrowe, kamienne domy, często bogato zdobione. O jakości domów w biednych dzielnicach trudno napisać cokolwiek pozytywnego - niższe warstwy mieszkały w chatach i piwnicach mieszkalnych.

3.3 Kościoły

Obok ratusza, kościół farny stanowił największą ozdobę miasta. Usytuowany na rynku, wybijał się wysoko ponad parterową lub kilkupiętrową zabudowę miasta. Co ciekawe, niezależnie od wielkości miasta, kościół był zadbany i możliwie bogaty. Mieszczaństwo, ze szczególnym uwzględnieniem bogaczy, łożyło na jego utrzymanie i ewentualną rozbudowę (fundowanie kaplic, ołtarzy itp.).

Patronów kościoła dobierano zazwyczaj spośród opiekunów gałęzi gospodarki najważniejszych w danym mieście - i tak w miastach portowych niemal wszędzie powtarzają się kościoły Mariackie, kościoły świętego Mikołaja (patron handlu i żeglarstwa) i świętego Jakuba (patron obcych i pielgrzymów).

Obok kościołów wyrastały (zwłaszcza w XIII i XIV w.) klasztory. Zakony żebracze zakładały przytułki dla chorych i ubogich i szkoły przyklasztorne, będące najpopularniejszym miejscem edukacji młodych mieszkańców miast w zakresie nauk wyzwolonych.

3.4 Wnętrze domu mieszczańskiego

Opis mieszczańskiego domu może zaskakiwać. O ile obecnie osoby chcące zaakcentować swój dobrobyt inwestują w wystrój mieszkania, w średniowieczu nawet zamożne osoby mieszkały nader skromnie. Oznakami luksusu były bogate stroje, często wyszywane klejnotami.

Z początku w domu znajdowała się tylko jedna dwupiętrowa izba - kuchnia, sypialnia i miejsce pracy w jednym. Z tyłu pomieszczenia budowano schody prowadzące na piętro. Z czasem oddzielono kuchnię i pokój dzienny, stanowiący jednocześnie kantor. Rosnące wymagania (miejsce dla służby, dodatkowi domownicy) zmuszały właścicieli do dobudowania jeszcze jednego budynku od strony podwórza. Tam też znajdowały się chlewy, kurniki, obory, czasem także stajnie. Niektóre domy posiadały też ogrody z drzewami owocowymi i najpopularniejszymi ziołami (obecność ogrodu zależała od ilości wolnego miejsca na parceli).

O ile podział pomieszczeń niekoniecznie sprawia wrażenie skromnego, ich wystrój jest taki z całą pewnością. Gliniana lub kamienna podłoga, pobielane wapnem (bardzo rzadko pokryte skórzanymi tapetami) ściany, proste meble - masywne stoły, ławy i krzesła jak również skrzynie, w których przechowywano większość ruchomości - ilość skrzyń na pierwszy rzut oka świadczyła o zamożności właściciela. Na ścianach wieszano gwoździe i haki pomocne przy zawieszaniu niezbędnych narzędzi, jak również półki. Najbogatsi mieszczanie posiadali lustra, tkaniny, rzadziej obrazy o tematyce sakralnej.

Zamożni właściciele nocami oświetlali swoje domostwa drogimi woskowymi świecami, mocowanymi na świecznikach z poroży jeleni. Ubodzy używali lampek oliwnych lub smolnych drzazg, lub nie oświetlali mieszkań.

4. PRAWO

4.1 Władza w mieście

Wspomniana już kilkakrotnie samorządność miasta nie była regułą. Niewielkie miasta zazwyczaj posiadały tylko cząstkową autonomię, pozostając pod wpływem najbardziej wpływowego w okolicy pana ziemskiego (np. biskupa). Tylko większe miasta uzyskiwały prawa wystarczające do prowadzenia własnej polityki (patrz 7. Polityka) i władzą w tych właśnie ośrodkach warto zająć się nieco dokładniej.

Najlepiej znane są formy ustroju miejskiego stosowane na północy Włoch. Wyróżniane są cztery okresy: okres konsularny - władza sprawowana przez wąski krąg klas wyższych ; okres władzy jednego konsula, rządzącego zgodnie z interesem klas wyższych (XIII w.) ; okres władzy organizacji: cechów, gild i bractw (XIII-XIV w.) ; ponowne skupienie władzy w jednym ręku (XV w.). Jest to klasyfikacja bardzo ogólna, nie uwzględniająca licznych wyjątków.

Na północ od Alp, tuż po emancypacji mieszczaństwa w XII i XIII w. , władzę sprawowali meliores - patrycjusze. W XIV wieku rozpoczęły się liczne bunty, niejednokrotnie krwawe. Detmar z Lubeki opisał nieudany pucz w 1384: "Przywódcy cechów (rzeźników, piekarzy, kuśnierzy) zamyślali rzecz następującą: w dzień św. Lamberta, rankiem, gdy zegar wybije dziewiątą godzinę i cała rada będzie w komplecie, zbierze się czterdziestu ludzi uzbrojonych w oberży przy Oldevere, pójdą na ratusz, wyrżną radę i wszystkich jej ludzi..., w tymże czasie należy podpalić dom...na Klingenberg, ażeby tutaj zbiegli się ludzie, a spiskowcy mogli bez przeszkód wymordować radę". 6 Po wykryciu spisku, rada i kupcy przygotowali się do obrony. Przywódcy spisku uciekli lub zostali poćwiartowani przez niedoszłe ofiary. Znacznie poważniejsze starcia miały miejsce w 1418 we Wrocławiu. Z czasem, w mniej lub bardziej brutalny sposób, cechy i gildy przejmowały władzę w miastach. Od schyłku XV wieku coraz silniejsi władcy państw odbierali autonomię miastom - tylko nieliczne, najsilniejsze (np. Gdańsk, który dzięki strategicznej pozycji podczas wojen Polski z Krzyżakami otrzymał dodatkowe przywileje) zachowały autonomię.

4.2 Prawo składu

Handel wraz z rzemiosłem stanowiły podstawę gospodarki miejskiej. Obca konkurencja mogła szybko ukrócić zyski miejscowych kupców i rzemieślników. Dlatego, obok różnych zakazów i nakazów wprowadzanych przez cechy i gildy (patrz 6.1, 6.2 Organizacje), władze miejskie stosowały szereg zabiegów mających na celu utrudnienie obcym kupcom konkurencji.

Każde miasto starało się, aby wszystkie główne trakty handlowe w okolicy przechodziły właśnie przez jego teren. Po osiągnięciu celu, jakim była niemożność ominięcia miasta przez przejeżdżającego z towarem kupca, znakomitą metodą na ograniczenie konkurencji stało się wprowadzenie prawa składu (ius stapulae).

Prawo składu występowało w postaci pełnej lub częściowej. Pełne prawo składu zmuszało obcych kupców do pozostawienia towaru w mieście w przypadku wjechania z nim wewnątrz murów - musieli oni albo zostawić towar na składzie, albo sprzedać go od razu. Sprawiało to, że lokalne kupiectwo miało dostęp do obcych towarów i, co najważniejsze, mogło narzucać przybyszom korzystne dla siebie ceny.

Tak ostre restrykcje wobec gości stosowano bardzo rzadko - przeważnie prawo składu obejmowało wybrane, najcenniejsze towary (jak w przypadku Krakowa miedź7) lub odnosiło się tylko do określonego czasu. Oznaczało to, że kupiec był zobowiązany do sprzedania towaru w danym mieście lub przechowania go na składzie przez określony czas.

Obok prawa składu funkcjonowały też inne ograniczenia - zabraniano obcym kupcom handlować detalicznie, dozwolony był jedynie hurt. Mieszkańcom natomiast zakazywano wychodzić poza mury na spotkanie obcych kupców.

4.3 Rozwiązywanie sporów

Władze gminy zajmowały się też rozstrzyganiem sporów między mieszkańcami miasta. W Poznaniu na przełomie XV i XVI w. zdecydowanie najczęstsze były decyzje w sprawie zaspokajania pretensji wierzyciela (quietatio). Dalej plasowały się zrzeczenia się dóbr (cessio), informacje o przekazaniu zastawów (obligatio) i wzmianki o dokonanej sprzedaży. Dużo rzadziej w źródłach znajdują się wzmianki o innych aspektach pracy rozjemczej władz miasta, jak zawarte ugody (concordia) czy ustanowienie pełnomocnictwa (plenipotencia).8

5. SPOŁECZEŃSTWO I PRACA

5.1 Zróżnicowanie warstw społecznych

Mieszkańcy miast nie stanowili jednolitej całości. Nie wszyscy mieszczanie posiadali prawa miejskie, tj. przywileje od panujących dające samorządność. Spośród nich tylko nieliczni mieli realny wpływ na sprawowanie władzy. Ta właśnie grupa, najbogatsza, nazywana była patrycjatem.

Najbogatsi mieszkańcy gminy, której nadawano prawa miejskie, przejmowali z rąk władcy władzę sądowniczą. Nie obejmowała ona jednak kwestii gospodarczych - prawa handlowe patrycjat tworzył sam. Nie zawsze była to grupa stała - nieudane transakcje, spiski i inne niepomyślne zdarzenia często degradowały rajców do żebraków. Wśród osób sprawujących władzę nie brakowało "szarych eminencji" - bogatych mieszczan spoza rodów patrycjatu, których bogactwo dawało im wpływ na zarządzanie gminą. Niełatwo również podzielić patrycjat ze względu na zawód - wśród najbogatszych mieszczan niemal każdy ród wzbogacał się w inny sposób. Często większą rolę od kupiectwa odgrywały zawody bankiera czy rentiera,

Jeszcze trudniej scharakteryzować biedniejszych mieszkańców gminy posiadających prawa miejskie. Teoretycznie mistrzowie cechowi powinni zaliczać się do tej grupy, jednak występowały wśród nich znaczne różnice majątkowe (nie tylko między cechami, ale również wewnątrz jednej organizacji). Przedstawiciele pospólstwa imali się różnych zawodów - ogromna większość trudniła się lichwą i kupiectwem, jednocześnie prowadząc własne warsztaty rzemieślnicze. Najliczniejsi byli biedni karczmarze i mistrzowie cechowi, większość czeladników i pracownicy najemni.

Obok wymienionych grup, obecnych w źródłach głównie dzięki płaceniu podatków, istniała potężna grupa mieszkańców pozbawionych praw miejskich. Złodzieje, żebracy, prostytutki, wędrowni kaznodzieje i kuglarze - to oni budowali specyficzny klimat miasta średniowiecznego. Co ciekawe, zdarzały się wyjątki - w 1478 władze Norymbergi wydały rozporządzenia o żebrakach, określające kto, kiedy i gdzie ma prawo zarabiać w ten sposób.9 Istotną rolę odgrywali również przybysze - w 1414 do Konstancji z okazji soboru przybyło: 23 kardynałów, 27 arcybiskupów, 106 biskupów, 28 królów, 78 hrabiów, 350 przekupniów z pachołkami, 336 balwierzy, 160 piekarzy, 170 krawców, 516 trębaczy i kuglarzy i 718 prostytutek. Nieodnotowana pozostaje ilość żebraków.10

Powyższy podział odnosi się przede wszystkim do dużych miast. W mniejszych gminach społeczeństwo było o wiele słabiej podzielone, średnio niemal połowa mieszkańców zajmowała się jednocześnie kilkoma albo nawet kilkunastoma zajęciami. Miasta te często nie różniły się od wsi, w niektórych powstawały nawet cechy rolników (!).

5.2 Czas pracy

W miastach, tak jak na obszarach wiejskich, głównymi wyznacznikami czasu były pory roku oraz noc i dzień. Było to silnie związane również z handlem - w zależności od pory roku handlowano różnymi towarami. Niewielka popularność światła sztucznego sprawiała, że transakcje zawierano przede wszystkim za dnia.

Wraz z rozwojem gospodarki towarowo-pieniężnej, czas stawał się coraz ważniejszy. Opóźnienie w dostawie towaru mogło spowodować znaczne straty, spóźnienie w zwrocie pożyczki naliczenie karnych odsetek lub karę.

Również czas pracy rzemieślników stał się obiektem zainteresowania władz. Liczne spory toczone o dozwoloną długość dnia pracy zaowocowały niejedną uchwałą władz miejskich ustalającą go odgórnie.

5.3 Pieniądz i jego namiastki

Wspomniana gospodarka towarowo-pieniężna nie pojawiła się w Europie nagle. Przez wieki od upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego aż do rozkwitu średniowiecza, bicie monet było zjawiskiem rzadkim. Brak wystarczającej ilości kruszców powodował wprowadzanie monet zastępczych.

Ibrahim ibn Jakub, autor słynnego opisu ziem słowiańskich z połowy X w., wspominał o cienkich, nie nadających się do niczego innego chusteczkach używanych na terenie Czech.11 Korzystano też z trudno psujących się zbóż, ziaren pieprzu czy skór.

Kolejnym etapem było wykorzystanie cennych kruszców. Wreszcie popularność zdobył pieniądz. Wyparcie dotychczasowych namiastek monety nie było łatwe - feudalni panowie bili bardzo wiele rodzajów monet, co niezmiernie utrudniało życie kupcom z różnych stron kontynentu, państwa, a nawet regionu. Feudałowie często zakazywali wywozu pieniądza poza granice swoich terenów, aby zapobiec brakom gotówki.

Rozwiązaniem okazała się nowa specjalizacja kupiecka - kupcy pieniądza. Oprócz prowadzenia działalności podobnej do tej, którą współcześnie znamy z kantorów wymiany walut, zajmowali się oni handlem kruszcami.

5.4 Zysk i ryzyko

Zysk i ryzyko - te słowa najlepiej oddają charakter kupieckiego życia w wiekach średnich. Inwestując niewielkie sumy w bezpieczne towary trudno było stracić, ale nikomu nie udało się dojść do fortuny w ten sposób. Największe majątki budowano dzięki jednej lub kilku zyskownym - sprytnym i przede wszystkim szczęśliwym transakcjom.

Stres średniowiecznego kupca nie różnił się od tego przeżywanego obecnie przez maklerów giełdowych. Świat nie był bezpieczny. Jazda traktem była jedyną metodą na relatywnie szybkie dotarcie do rynku zbytu, jednak niejednokrotnie zbójcy czyhający w zaroślach krzyżowali plany ambitnego przekupnia. Niska znajomość żeglugi owocowała częstymi zatonięciami statków. Morza nie były też wolne od rabusiów - załogi pirackie ochoczo atakowały wypełnione towarem statki kupieckie. Utrata ładunku nigdy nie pozostawała obojętna na los poszkodowanego. Okradziony kupiec w najlepszym razie biedniał, w najgorszym - bankrutował: jego majątek wystawiano na aukcję a on sam musiał uciekać z miasta, ścigany przez wierzycieli.

Ryzyko było jednak niezbędne, jeśli oczekiwano wysokich zysków. To trakty umożliwiały dotarcie z towarem do miejsca przeznaczenia, to drogi morskie pozwalały na stosunkowo szybkie sprowadzenie rzadkich, a przez to cennych dla lokalnych handlarzy towarów.

Dlatego wśród potężnych rodów kupieckich żaden nie trwał na wysokiej pozycji wiecznie. Pierwsza, trzecia lub kolejna porażka w końcu owocowała bankructwem rodziny i degradacją w drabinie społeczeństwa mieszczańskiego.

Perspektywa utraty wszystkiego nie odstraszała jednak amatorów szybkich i zyskownych interesów. Wystarczy spojrzeć na rozwój największych ośrodków handlu - w niektórych miejscach (np. w Antwerpii) rynku zostały zastąpione przez giełdy. Koalicje najbogatszych miast (patrz 6.3.1 Hanza Niemiecka) były w stanie rzucić wyzwanie władcom państw. Po raz kolejny pieniądz zawładnął światem.

5.5 Lichwa

Rozpoczęcie przedsięwzięcia niemal zawsze wiązało się z inwestycją określonego kapitału. Nie zawsze suma taka była w posiadaniu kupca. Dlatego już w XIII pojawiły się kwity świadczące o przeprowadzeniu transakcji na kredyt.

Dokumenty tego typu ewoluowały szybko, równocześnie z całą gospodarką towarowo-pieniężną. Pojawiły się liczne typy weksli. Udzielanie pożyczek stało się powszechną metodą zarabiania pieniędzy - lichwiarstwo zdobyło ogromną popularność (zdecydowana większość mieszczaństwa choć w minimalny sposób starało się dorobić dzięki operacjom lichwiarskim).

Chrześcijan ograniczało ostre z początku stanowisko Kościoła, który jednoznacznie potępiał takie działanie, opierając się m.in. na fragmencie Księgi Powtórzonego Prawa, zakazującej udzielania lichwiarskich pożyczek bliźnim. Przykazania Jezusa wliczały Żydów do bliźnich, przez co lichwa wydawała się być zabroniona. Zakazy te obchodzono przez formułowanie (najczęściej przez hierarchów kościelnych) definicji lichwy, wprowadzającej pojęcie godziwego zysku i lichwiarskiego procentu. Problemy powyższe w znacznie mniejszym stopniu dotyczyły Żydów, którzy "w majestacie boskiego prawa" udzielali pożyczek chrześcijanom. Przynosiło im to, obok zysków, wrogie postawy mieszczan. W statutach Kazimierza Wielkiego czytamy: "Lichwa żydowska jest stratą dla naszego mienia. Postanawiamy przeto, aby żaden Żyd w królestwie naszym nie ważył się wziąć więcej niż jeden grosz grzywny na tydzień".12

Żydowscy lichwiarze, wraz z chrześcijanami nie bojącymi się straszliwych konsekwencji po śmierci, którymi bombardował ich kler, trzymali "w garści" znaczy odsetek mieszczaństwa. Pojawiły się też pierwsze domy bankowe i lombardy.

6. ORGANIZACJE

6.1 Cechy

Miejskie społeczności rzemieślnicze starały się chronić swój rynek zbytu. Z czasem zaczęły się łączyć w organizacje łączące obywateli miast zarabiających w ten sposób na życie, posiadające na prace rzemieślnicze monopol w danym mieście - cechy.

O ile w małych miastach jeden cech nierzadko skupiał kilka lub nawet kilkanaście specjalności, z rolnictwem włącznie (patrz 5.1 Zróżnicowanie warstw społecznych), wraz z wzrostem ilości mieszkańców popularniejsze specjalności zakładały własne organizacje. Wbrew powszechnym opiniom, liczne zawody pozostawały poza organizacjami - były to przede wszystkim zajęcia powszechne, zajęcia specjalistyczne lub te, które wymagały łączenia kilku gałęzi rzemiosła.

Do cechów należeli zarówno rzemieślnicy posiadający własne warsztaty, jak i ci, którzy ich nie mieli. Na czele organizacji stali starsi, wybierani przez mistrzów (majstrów) cechowych. Zajmowali się oni administracją i kontrolą przestrzegania prawa cechowego.

Mistrz, posiadający nominalnie najwyższe w danym zawodzie umiejętności (aby uzyskać swój status, musiał wykonać przedmiot będący dowodem sprawności - majstersztyk [niem. Meisterstück] ), pracował w swoim warsztacie z czeladnikami i uczniami, pobierającymi nauki przez 4 do 6 lat (następnie byli wyzwalani na czeladników).

Cechy zazdrośnie strzegły swojego monopolu. W statutach cechów wrocławskich z XIII w., odnoszących się do druciarzy, guzikarzy, igielników, odlewników cyny i różańcarzy, czytamy m.in. , że "nikt nie ma rzemiosła wykonywać, kto by nie uzyskał praw miejskiego i nie przyniósł dokumentu na wykonywanie swego zawodu".13

Do obowiązków członków cechu należała też obrona przydzielonego przez władze miejskie fragmentu murów obronnych. Nie można też przeoczyć towarzyskiej i religijnej (objawiającej się w najbardziej widoczny sposób przez patronów organizacji - np. św. Krzysztofa w przypadku tragarzy).

6.2 Gildy

Organizacje zrzeszające kupców nosiły nazwę gild. Najbardziej rozpowszechniły się na Wyspach Brytyjskich. Zarząd gildy i jej rada zarządzały majątkiem i bieżącymi sprawami. Na czele organizacji stał olderman (starszy), wraz z czterema asesorami (wardens).

Gildy spełniała funkcje samopomocowe, jak również zawodowe i klubowe. Przynależność do organizacji często ułatwiała uniknięcie przykrych konsekwencji nieudanej transakcji. Nie przyjmowano każdego - poza doborem na podstawie obywatelstwa (tylko mieszkańcy miasta, w którym siedzibę miała gilda) stosowano ułatwienia dla synów dotychczasowych członków organizacji ubiegających się o przyjęcie.

6.3 Hanzy

O ile gildy zrzeszały kupców z jednego miasta, hanzy (niem. Hanse - stowarzyszenie handlowe) stanowiły szersze stowarzyszenia - były związkami kilku lub więcej miast. Najsłynniejszymi takimi organizacjami były Hanza Niemiecka i Hanza Londyńska.

6.3.1 Hanza Niemiecka

Stowarzyszenie kupców niemieckich, o wpływach sięgających Londynu, Brugii, Bergen i Nowogrodu, szybko zdobywało kolejne wpływy. Miasta takie, jak Lubeka, Rostock, Szczecin czy Hamburg niezmiernie bogaciły się dzięki opanowaniu licznych rynków. W 1283 pierwszy znaczący związek połączył osiem miast, m.in. wymienione: Lubekę, Rostock i Szczecin.

Koniec XIII w. i XIV w. przyniosły dalszy rozkwit handlu. Wymagało to kooperacji miast na północnym wybrzeżu Bałtyku. Liczne, nie zawsze bezkrwawe akcje zapewniły kupcom z miast hanzeatyckich wysoką pozycję na rynkach zagranicznych. Potęga Hanzy Niemieckiej rosła nie tylko na gruncie ekonomicznym, ale również militarnym i politycznym. Pozwoliło to kupcom na niejednokrotnie decydujący (bo poparty finansami) głos w sporach o sukcesję w okolicznych krajach i innych walkach z władcami. Do początku XV w. Hanza niepodzielnie rządziła rynkami w regionie.

Opanowanie rynków zbóż, śledzi i wielu innych towarów doprowadziło jednocześnie do wzlotu i upadku Hanzy. XV w. przyniósł wewnętrzne spory w organizacji. Jednocześnie pojawiła się liczna konkurencja. Kolejne wieki przyniosły stagnację i ostateczny upadek związku, jednak do dziś pozostaje żywe dziedzictwo kulturowe i gospodarcze Hanzy Niemieckiej.

6.3.2 Hanza Londyńska

Starsza od Hanzy Niemieckiej organizacja - Hanza Londyńska, zrzeszała przede wszystkim kupców cudzoziemskich prowadzących interesy w tym mieście. Niemal wszyscy z nich pochodzili z jednego z piętnastu miast flandryjskich. Hanza Londyńska przeżywała największy rozkwit równocześnie z Hanzą Niemiecką - w XIV i XV wieku. Koncentrowała się głównie na osiągnięciu i utrzymaniu monopolu na rynku wełny.

7. POLITYKA

7.1 Polityka "mała" i "wielka"

Stosunkowo duże zagęszczenie miast w średniowiecznej Europie wymuszało ostrą konkurencję. Dlatego rady miejskie, oprócz administrowania gminą, musiały zająć się także ochroną posiadanych przywilejów i rynków zbytu i posiadaniem nowych.

Wieki średnie to okres walki, przeważnie bezpardonowej, między miastami o sprzecznych interesach. Każde potknięcie konkurenta było bezlitośnie wykorzystywane przez każdego, kto miał najmniejsze choćby perspektywy na osiągnięcie przez to zysku. Określenie "bezpardonowa" odnosi się także do walki zbrojnej - przykładami mogą być przypadki z czasów wojny trzynastoletniej - zniszczenie Nieszawy przez mieszkańców Torunia czy wojna Stargardu ze Szczecinem. Również poza Polską bezlitosna konkurencja nie była obca - do historii przeszły spory Paryża z Rouen, Florencji z Pizą czy Genui z Wenecją.

"Mała" polityka - odpychanie konkurencyjnych gmin od najatrakcyjniejszych rynków - powodowała na dłuższą metę utratę przez miasta ważności w polityce ogólnokrajowej i międzynarodowej. Ostatecznie zaowocowało to utratą przez gminy samorządności. Wcześniej jednak największe miasta, a zwłaszcza ich sojusze (patrz 6.3.1 Hanza Niemiecka), wykorzystując sprzyjającą sytuację w polityce międzynarodowej, zdobywały (również siłą - zgromadzone bogactwa pozwalały na wystawienie silnych armii zaciężnych) istotną pozycję.

8. PODSUMOWANIE

Dzisiejsza, ograniczona, ale istniejąca samorządność miast i obszarów regionalnych wywodzi się z tradycji średniowiecznych. To średniowiecze w okresie swojego rozkwitu stworzyło kapitalizm i przywróciło wagę pieniądzu, bez którego miliardy ludzi nie wyobrażają sobie obecnie życia. Wreszcie wówczas kultura europejska została wyciągnięta z zapaści po upadku Cesarstwa na Zachodzie.

W obiegowej opinii średniowiecze kojarzy się z zacofaną, mroczną epoką, cuchnącymi rynsztokami i epidemiami dżumy. W tych stwierdzeniach jest dużo więcej niż ziarno prawdy, jednak nie można pozwolić na zafałszowanie obrazu wieków średnich, w tym obrazu średniowiecznego miasta, które po okresie zapaści cywilizacyjnej udowodniło odrodzenie się kultury w Europie.

 

PRZYPISY


1 - Kronika Jana Longusa [za: J. Garbacik, K. Pieradzka "Teksty źródłowe do historii powszechnej wieków średnich", Kraków 1951]
2 - Ottona III z 23.XI.994 [za: "Miasta i mieszczaństwo średniowiecza do schyłku XV w. Teksty źródłowe do nauki historii w szkole." ; oprac. R. Heck ; zesz. 8 ; Warszawa 1959]
3 - H. Samsonowicz "Życie miasta średniowiecznego" ; Wyd. Poznańskie ; Poznań 2001 ; s. 17
4 - Rigordus, Opis pobytu Filipa II Augusta w Paryżu w 1185 [za: "Miasta i mieszczaństwo średniowiecza"]
5 - J. Schildhauer "Dzieje i kultura Hanzy" ; PIW ; Warszawa 1995 ; s. 54
6 - Detmar z Lubeki, "Kronika" [za: H. Samsonowicz "Życie miasta średniowiecznego" ; Wyd. Poznańskie ; Poznań 2001]
7 - Dokument Władysława Łokietka z 12.IX.1306 [za: "Miasta i mieszczaństwo średniowiecza"]
8 - AP Poznań ; Consularia 6 [za: H. Samsonowicz "Życie miasta średniowiecznego" ; Wyd. Poznańskie ; Poznań 2001]
9 - Rozporządzenie norymberskiej rady miejskie z 1478 o żebrakach [za: "Historia powszechna XIV-XV w.]
10 - Vavřince z Březowe, "Kronika Husitska" [za: H. Samsonowicz "Życie miasta średniowiecznego" ; Wyd. Poznańskie ; Poznań 2001]
11 - "Relacja Ibrahima ibn Jakuba z podróży do krajów słowiańskich w przekazie al.-Berkiego" [za: H. Samsonowicz "Życie miasta średniowiecznego" ; Wyd. Poznańskie ; Poznań 2001]
12 - Statuty Kazimierza Wielkiego ; 137. O lichwie żydowskiej [za: http://bezuprzedzen.pl/dokumenty]
13 - Statuty cechów Wrocławskich [za: "Miasta i mieszczaństwo średniowiecza ]

 

BIBLIOGRAFIA


1. H. Samsonowicz "Życie miasta średniowiecznego" ; Wyd. Poznańskie ; Poznań 2001
2. T. Manteuffel ; "Historia powszechna - średniowiecze" ; PWN ; Warszawa 1965
3. H. Samsonowicz ; "Historia Polski do roku 1795" ; WSiP ; Warszawa 1985
4. J. Schildhauer "Dzieje i kultura Hanzy" ; PIW ; Warszawa 1995
5. E. Faral ; Życie codzienne we Francji w czasach Ludwika Świętego" ; PIW ; Warszawa 1969
6. J. Le Goff "Sakiewka i życie. Gospodarka i religia w średniowieczu" ; Wyd. MARABUT ; Gdańsk 1995
7. "Bez uprzedzeń. Źródła i dokumenty" ; : http://bezuprzedzen.pl/dokumenty
8. Encyklopedia Internetowa WIEM 2001 ; http://www.encyklopedia.pl

 

Dozorca Akwarium


poprzednia strona okładka następna strona