Strona naszego Pisma
wrzesień 2000
pismo alternatywne przy TAJNIAK.POLINOVA.PL
str. 9

TRZY PO TRZY
poprzednia strona spis treści nastepna strona
Coś, co teoretycznie mogłoby być esejem


Podobno ciekawe wymyślam teorie. Szkoda, że ich nie zapisuję, a z pamiecią nie jest u mnie najlepiej. Myślę, że z teoriami też nie jest dobrze, tylko wstydzą się mi o tym powiedzieć. Jedna znajoma kogoś znajomego, kto znał pewną znajomą, wymyśliła, że gdy staje na palcach, to dotyka ręką sufitu. Niebanalna prawda życiowa, prawda? Ja też tak potrafię. Zwykle wieczorami w swoim pokoju, po powrocie z jakiegoś bardziej miłego [lub nie] wieczoru spędzonego ze znajomymi [aż roi się od tych znajomych, no nie?], wymyślam teorie najlepszego gatunku. Niestety, już na drugi dzień rano nie jestem w stanie ich sobie przypomnieć. Wiem, że miałam jakąś teorię w związku z opisem moich teorii, i pamiętam jeszcze, że chciałam tę teorię tu jasno przedstawić, jednak w tej chwili teoria jest głodna i idzie na kolację w postaci pasztetu. Opowiadam tu jakieś głodne kawałki, a tak naprawdę, to sama nie wiem, co chciałam powiedzieć, a już po pierwszym zdaniu uleciał mi wątek. Z osnową. Albo i bez. Kogo to obchodzi. Poza tym najlepsze teorie wymyślamy sami, dlatego nie będę wam wciskać swojej własnej, której zresztą i tak, na wasze szczęście, nie pamiętam. Jak zwykle wykręcę się sianem i poczekam na wasze, bardziej wylewne i interesujace teorie, bo moja teoria przerosła praktykę, została zapomniana w strumieniu wydarzeń i nie ma szans na jej przypomnienie. No chyba że wymyślę jakąś nową, zasługującą na prezentację, a póki co.... czekam na wasze.

Teoretyczka-Sklerotyczka


poprzednia strona spis treści nastepna strona