Strona naszego Pisma
nr 10 (lipiec 2001)Podziemne Pismo w Babilonie Tajniak przy Tajniak S.A. str.

tajemny kącik szamana
poprzednia strona spis treści następna strona

Żywienie Światłem

Pani Zofia Drozdowska z Warszawy od ponad 12 jest na diecie. Nie jest to zwykła dieta. Pani Zofia bowiem od 12 nie zjadła nic. Poza Światłem oczywiście, gdyż jest to dieta świetlna. Kiedy pani Zofia miała 18 lat, przeszła na wegetarianizm, potem na weganizm, a następnie na frukturianizm. Lekarze byli przerażeni i wołali o pomstę do nieba. Równolegle pani Zofia stosowała serię głodówek oczyszczających pod okiem słynnego zielarza doktora Klimka, który specjalizuje się w zakresie urynoterapii. To właśnie myśl o urynie doprowadziła Zofię Drozdowską do wniosku, że przecież można być samowystarczalnym, a straty energii równoważyć sobie poprzez wchłanianie jej przez skórę. Głodówki natomiast, które stosowała przywiodły jej na myśl prosty wniosek, że skoro im człowiek mniej je, tym jest zdrowszy, najlepiej będzie jeśli w ogóle zaprzestanie spożywać tę toksyczną materię, która przecież dodatkowo jest pochodzenia organicznego, a pani Zofia bardzo szanuje życie fauny, flory oraz grzybów.
Droga pani Zofii nie była jednak taka prosta, jakby można było pomyśleć. Najpierw bowiem Drozdowska zaczęła cierpieć na uczulenie świetlne. Duchowy opiekun doradził pani Zofii, żeby oczyściła się najpierw w sposób fizyczno-spektakularny poprzez wykonanie pielgrzymki z symboliczną kąpielą wodną. Wtedy Zofia Drozdowska poczuła niesamowity napływ miłości. Teraz nią promieniuje, a każdy, kto spotyka panią Drozdowską na swej drodze, mówi, że tę miłość czuć na odległość. Co wrażliwsi dostrzegają nawet świetlistą aurę otaczającą ciało Drozdowskiej. Od wielu lat pani Zofia zażywa już tylko kąpieli słonecznych - oczyszczają one jej ciało i umysł i dodają energii życiowej, której nie dała nigdy żadna materia.
Na tym nie koniec. Od czterech lat, zachęcony przykładem żony, zaczął odżywiać się wyłącznie Światłem Zenon Drozdowski, a póżniej na tę wspaniałą dietę przyszłości przeszedł ich syn Tomasz. Za nim poszły już domowe zwierzątka - pies, kot i dwie świnki morskie. Rybki w akwarium zdecydowały się na spożycie Światła stosunkowo najpóźniej, ale już można stwierdzić, że cały dom państwa Drozdowskich nie je nic poza Światłem.
"To dieta przyszłości - twierdzi pani Zofia. - To panaceum na głód w świecie, na wojny i na całe zło." Fenomenem zainteresowali się już amerykańscy uczeni oraz ekonomiści. Pani Zofia działa na rzecz propagowania nowego sposobu jedzenia w fundacji The Newest Food.

opracował Szaman z Plemienia



poprzednia strona spis treści następna strona