Strona naszego Pisma
nr 10 (lipiec 2001)Podziemne Pismo w Babilonie Tajniak przy Tajniak S.A. str.

początek
poprzednia strona spis treści następna strona

Sprostowania

Niniejszym chcielibyśmy sprostować kilka rzeczy. Pierwszą i być może najważniejszą sprawą (jak dla kogo powiedzą coniektórzy zniecierpliwieni czytelnicy - przyp. red. nacz.) jest kwestia wieku niejakiego Gumy, który opublikował w poprzednim numerze Tajniaka (wcześniej też, ale skupmy się na wydaniu 9). Otóż wiek jego przedstawiony został błędnie, za co uniżenie przepraszamy. Nie prawdą jest bowiem, że Guma ma 15 lat. Ma więcej. Kurka wodna, jeśli dobrze pamiętam, to 29, ale nie chciałbym znowu czegoś pokręcić. Przyjmijmy póki co, że 29, a jeśliby się okazało, że to nieprawda, to najwyżej ponownie napisze się sprostowanie.
Jednocześnie prośba taka istnieje, żeby nie myśleć iż to dowód na brak szacunku. Szanowni! To raczej świadczy o pełnym poświęceniu się naszego redaktora naczelnego, który, choć pograżony w różnego rodzaju chorobach umysłowych i przywalony depresją (przestańscie się mądrzyć i zajrzyjcie na www.leczdepresje.org, wtedy sami zobaczycie jak grubymi nićmi szyte wasze udawane mędrctwo), postanowił sprostować co jest nie tak wyraziwszy przy tym chęć ewenualnego sprostowania tego, co zostanie do sprostowane błędnie lub pominięte, niedopatrzone albo też, co dopiero powstanie i stanie się swego rodzaju obiektem potrzebującym prostowania.
Drugą sprawą jest kwestia składu zespołu grającego z Kazikiem śpiewającym piosenki Kurta Weilla. To oczywiście prawda, że "zespół towarzyszący Kazikowi składa się głównie z muzyków Kultu (Banan, Goehs, Gruda) z wyjątkami: na drugiej gitarze gra Burza, bas obsługiwany jest przez Kwiatka, a do tego zagrywki na trąbce robi Janusz Zdunek". Jednakowoż szkopuł tkwi w tym, że kota można odwrócić za ogon i powiedzieć, że zespół towarzyszący Kaziko składa się głównie z muzyków grupy Kazik Na Żywo (Burza, Kwiatek, Goehs) z wyjątkami Banana i Grudy i robiącego na trąbce Janusza Zdunka, który swoją robotę robi genialnie oczywiście. Tak to jest z artystami, którzy geniuszu są tak blisko, że upraszczając można ich nazywać geniuszami.
Trzecią sprawą jest... Zapomniałem...

Szaman Falarek



poprzednia strona spis treści następna strona